poezja zwykłych dni

szara gwiazdko z pierwszego piętra
gdybyś dzisiaj mi upadła
nie widziałbym jutra
spadające gwiazdy nie są dobrą wróżbą
wpadają wprost do wódki
jak dręczące paranoje
szczęściem ciebie pragnąć Anno
kiedy przychodzi zwyczajne rano
i nie ma piekła w głowie
i też spać spokojnie w nocy
jeść ze smakiem pierś
z kurczaka na obiad
nie płakać nie topić smutków
przez głupią maniurę ale smucić się
wieczorem przez głupią tęsknotę
upadać na głowę ze zwykłego szaleństwa
nie nosić patyka w zębach

MJ

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

wiersz dla anny

wiersz dla anny

Kłaniam się przed tobą Ja samozwańczy poeta Który już dawno Zgubił się w wierszach

To ty mnie uratowałaś W pocałunku pod blokiem

To ty mnie wyciągnęłaś Z piwnicy płytkich sumień

To ty mnie nauczyłaś lawiny nowych marzeń

Z tobą jestem szczęśliwy Gdy wiersz jest banałem

Kłaniam się przed tobą Ołtarzu skrytych pragnień Pożądania nieskończona Nocnych szałów aktorko zbaw mnie

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

biała magia

Ręce wiotkie i zastygłe nieśmiało
Spływają w głąb łoża
Spokoju i sennej białej ciszy jak morza
Rozkoszy. Ciało skręcone swym nurtem
Zakola w pościeli liczy.
Palce na falach niosą lekko blade paznokcie
Ciało coraz bardziej jak kot się skrada
Wygina i napręża swój cień.
Głowa ułożona w gwiazdach zamyka omdlałe spojrzenie
Usta jak jeziora śpiące niosą swe senne pragnienie.
Włosy ślisko z ciałem się wiją
I jasne zdobią nagość ramion
I przecięte przez zwierciadło
Swą słodyczą karmią.
Białe piersi samotne zlewają morza rozkoszy
I przecięte smagłą ręką kołyszą
Gwiazdy pod opieką nocy.
Skręcone ciało odpływa i nie zna bólu
Nie zna nienawiści
Białą wstęgą się zwija i przeźroczyście się śni.
Oddech rozkoszny, drżący,
Jak noc półprzytomny
Na wpół omdlały, magiczny jak ciało i sny.

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

***

Świat układa się spokojnie
Miasto nocą, kiedy na światłach stoją ostatnie autobusy

Ja – do nich wsiadam
Na twoich ustach życie mi się układa

Jak kot drapiesz mi białym paznokciem plecy
Barany zaropiałe osiadają na widnokręgu
- Gdy pytam czy mi ufasz?

Czuję z księżyca płynącą moc
Zło i noc

Wiruje ciekawość pocałunków na ustach
I niepokój po zmroku
Na twoim karku osiada zimno dotyku strachliwych rąk
Bojaźń kryje się palcem we włosach
To serce bije mocniej

A wisiorek na twych piersiach
przyciąga wzrok

Jesteśmy tacy niepewni i niemi
Jak przed tysiącami lat ci
Którzy nie potrafili wyrazić uczuć

Smutna przeszłość trawi nam wątroby
A strach jest chorobą

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

letni wiersz o charakterze seksualnym

ciepła noc
na tyle
aby w krzakach
poruchać się z jakąś
cycatą niuniuą

żeby tej nocy
świat opierał się na cyckach
żeby pot nie
spływał po policzkach
ale po mechanicznych mięśniach
w trawie
gdzieś pod czereśnią
smak dojrzałej spermy
pestką na języku był
jak poezja letnich dni
urodzaj

dzień miesza się z nocą
jak dobro przemieszało się ze złem
nocna zmiana
i to jest letni zamach
na mój męski charakter
i seksualizm
wynikający z fiuta

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

pokątny wiersz erotyczny

pokątny wiersz erotyczny
(pokątna literatura erotyczna)

w tuszu fatalnych spojrzeń
zamroczeń w deszczu
gdy korytarz
zlewa się potem zimnym
doprowadza do dreszczu
szybszego bicia megaherców

na dżinsach tyłka
haftowanych szefków
i warkocza przy bladym
blasku karku
na kołnierzu
mieszka niedoczekana miłość

na dekolcie
między jedną a drugą piersią
na chusteczce po kichnięciu
na zamkniętych płatkopowiekach
fioletowego bzu
miłość jest ślepa

13.05.2007

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

***

dobrzy poeci umierają młodo
bo zaczynają wersy imieniem swej damy

chciałbym napisać wiersz dla ciebie

ciągły brak nowych wiadomości w outlocku
uśmierca mojego worda.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

***

wiem że kobieta
która siedzi obok mnie
na kanapie w adidaskach
na małej stópce
w paseczki różowe z riboka
jest kobietą którą kocham

5 stycznia 2007

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

bluzka czarno biała

poznałem w tym miesiącu wszystkie alkohole
a serce jak bolało tak chce boleć

patrzę na twoje zdjęcia
gdzie do butelki piwa się uśmiechasz
i na których w bluzeczce w paski
jesteś czarno białym
więźniem moich pragnień

patrzę na niezrozumiałe
dla mnie loki
i próbuję zrozumieć błąd
i zakręt do którego
przez dwadzieścia dwa lata nie dorosłem

poznałem w tym miesiącu wszystkie alkohole
i nie mogę o tobie zapomnieć

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

ciasne buty

uszyłaś mi tak ciasne buty że wciąż pragną mnie boleć
podeptane odciski czasu i nocki nie wlane za kołnierz

pod wiatr pod prąd na przekór wszedłem drugi raz
do rzeki rwącej cichej wody zalałem się na wspak

w gorącej wodzie kąpany wylałem się
z kąpielą poturlałem na mur beton au bolesny jęk

więc teraz można topić smutki zapadła
klamka ciszy na której można wieszać psy

klamka na której powiesić może się poeta
jak boga kocham z rozpaczy i utęsknienia

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj