Miesięczne archiwum: Wrzesień 2004

+++

Pies Jak zwykle jesień przyniosła obfite opady jest znów tak zimno że można pluć lodem Rynsztoki zarzygane i biedne te matki które widzą swoje dzieci zeskrobujące brud z chodnika leżące gdzieś w rowie Taka pogoda paskudna a kurew więcej niż … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

+ + +

romans czyli śmierć poety obrzydliwość mojego ciała i brud spod mych paznokci tyle jest warte moje życie podzielone przez trzykroć obojętnie jaki alkohol obojętnie jaki szlug tego się domaga ciało bezmyślność to mózg a może jakaś praca ? – nikt … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz